Koszykarki TS Ostrovia walczyły w ostatnim meczu sezonu z beniaminkiem Energa Basket Ligi do ostatnich sekund. Ostatecznie lepszy okazał się zespół z Gdańska, który wygrał 67:63. Przegrana oznacza, że biało-czerwone zakończą sezon na ostatnim – trzynastym miejscu w tabeli. W najbliższych dniach powinniśmy poznać przyszłość drużyny.

Środowy mecz był bardzo wyrównany od pierwszej do ostatniej minuty. Były jednak przestoje. Jeden w drugiej kwarcie, drugi w trzeciej. W drugiej połowie Ostrovia przegrywała już różnicą 15 punktów, jednak odrobiła straty. W końcówce nie do zatrzymania był jednak amerykański duet Politechniki – Maegan Conwright i Tiffany Clarke. Razem zdobyły po 23 punkty.

Dopisało nam szczęście. Jeśli byśmy przegrali, pewnie byłbym zły, ale to też pewnie byłby sprawiedliwy wynik. Widzę duży progres w zespole Ostrovii. Trener Trześniewski zrobił z tymi dziewczynami kawał dobrej roboty – mówił po meczu Rafał Knap, trener Politechniki Gdańskiej.

W zespole z Ostrowa z bardzo dobrej strony pokazały się natomiast Aleksandra Wajler i Arina Biłocerkiewska. Bardzo wiele dobrego dała także Katarzyna Jaworska, która rzuciła 11 punktów, miała także 8 zbiórek.

Przed tymi zawodniczkami wielka kariera. Dla mnie to była wielka przyjemność pracować z nimi w tym sezonie. Wykonały kawał dobrej roboty. Żeby robić kolejne postępy muszą jednak jeszcze więcej pracować – krótko podsumował ten sezon trener Mirosław Trześniewski.