32 punkty Jowity Ossowskiej i najważniejsze akcje z jej udziałem zdecydowały o wygranej Ostrovii nad Eneą AZS Poznań 74:72. Poznanianki kontrolowały losy spotkania przez trzy kwarty, jednak decydujące fragmenty spotkania należały do ostrowianek, które wyszarpały wygraną. Dla młodej drużyny Ostrovii to pierwsze zwycięstwo w sezonie. Teraz przed zawodniczkami prowadzonymi przez trenera Mirosława Trześniewskiego wyjazd do Gdańska, gdzie 22 grudnia zagrają z Politechniką – beniaminkiem Energa Basket Ligi Kobiet.

Koszykarki spotkanie, które wcześniej wygrały tylko jedno spotkanie w trwającym sezonie zagrały w Ostrowie bez jednej ze swoich liderek – Amerykanki Jazmin Davis, która musiała odpocząć z powodu kontuzji stawu skokowego. Ostrovia natomiast przystąpiła do sobotniego meczu bez Karoliny Kaczmarek, która na ostatnim treningu przed meczem nabawiła się kontuzji kolana.

Brak Jazmin Davis uwidocznił się w zespole z Poznania dopiero w ostatniej kwarcie. Przez pierwsze trzydzieści minut „dziurę” po Davis łatała Marta Nowicka. Świetnie grała także jedna z najlepszych środkowych w Energa Basket Lidze Khaalia Hillsman, która w całym meczu rzuciła 29 punktów, miała także 14 zbiórek. – Kontrolowaliśmy mecz do 32 minuty. Później niemoc wstąpiła w mój zespół. Ciężko to wytłumaczyć. Na pewno brakowało Jazmin, bo to nasza podstawowa rozgrywająca, ale nie to było czynnikiem, który zdecydował o przegranej. Mój zespół pozwolił rozkręcić się Ostrovii. Wiedzieliśmy, że Ossowska to szalony strzelec, który może przejąć mecz. Dzisiaj to zrobiła. Gratuluję Jowicie udanego występu – powiedział po meczu Marek Lebiedziński, trener poznańskiego zespołu.

Trudno się nie zgodzić z trenerem AZS. Ossowska w ostatniej kwarcie rzuciła 12 punktów, a w momencie kiedy była pilnowana przez koszykarki z Poznania, odgrywała do koleżanek. Po jej podaniach punkty zdobywały Jenna Burdette, Ewelina Jackowska czy Karolina Podkańska. Ostrowianki rozkręcały się z każdą kolejną akcją. Po punktach Jackowskej na trzy minuty przed końcem meczu Ostrovia wyszła na pierwsze prowadzenie w meczu 64:63. Poznanianki przełamały jeszcze ten wynik, jednak później za trzy trafiła Podkańska i gospodynie wyszły już na prowadzenie, którego nie oddały do końca meczu. – Pokazałyśmy charakter. W ostatniej kwarcie zagrałyśmy tak jak powinnyśmy to robić przez cały sezon. Dziękuję dziewczynom z zespołu za walkę i zaangażowanie. Dziękuję trenerowi, który od początku w nas wierzy. Brawa należą się także naszym kibicom – powiedziała na konferencji prasowej bohaterka meczu Jowita Ossowska.

Dla Ostrovii to pierwsza wygrana w sezonie. Teraz przed młodym zespołem z Ostrowa wyjazd do Gdańskie, gdzie 22 grudnia, dwa dni przed Wigilią Bożego Narodzenia zagrają z ekipą Politechniki. Beniaminkiem Energa Basket Ligi Kobiet.