Oksana Mołłowa, zdobywając 34 punkty i trafiając 14 rzutów z gry, poprowadziła PGE MKK Siedlce do wygranej w Ostrowie Wielkopolskim 97:68. Dla Ostrovii to trzecia przegrana w tym sezonie. Na tle skutecznej Mołłowej w barwach gospodyń dobrze wyglądała Jowita Ossowska, która rzuciła 23 punkty.

Dobrze rozpoczęliśmy ten mecz, w drugiej kwarcie jednak dziewczyny przestały realizować założenia taktyczne. Kiepsko wyglądała nasza gra w pierwszej połowie – powiedział na konferencji prasowej Teodor Mołłow, trener PGE MKK.

Były trener reprezentacji Polski miał na myśli drugą kwartę, w której Ostrovia zbliżyła się do rywalek na różnicę pięciu punktów. W tym momencie jednak znów dała znać o sobie Mołłowa, która trafiała z każdej części parkietu. Była bezbłędna.

Druga połowa była już bardzo dobra. Odskoczyliśmy rywalowi i kontrolowaliśmy grę. Zwracałem na to uwagę, żeby do ostatniej minuty walczyć i się nie poddawać. Dziewczyny dzisiaj pokazały wolę walki. Wygrywamy drugi w sezonie mecz na wyjeździe, co bardzo mnie cieszy. To poprawi naszą pozycję w tabeli – dodał po meczu Mołłow.

Ostrovia niestety w drugiej połowie była tłem dla rywalek. Zryw Jenny Burdette (grała z wirusem) i ambitnych młodych koszykarek, czyli Karoliny Podkańskiej i Jowity Ossowskiej na niewiele się zdały. – Znów tracimy ponad dziewiećdziesiąt punktów. Musimy poważnie się zastanowić nad grą w obronie. Dłużej to nie może tak wyglądać – powiedziała Karolina Kaczmarek, skrzydłowa Ostrovii.

W barwach zespołu z Siedlec skuteczną Mołłową wspierała Kristi Bellock, która do 34 punktów Ukrainki dorzuciła od siebie 22 oczka. Dla zespołu PGE MKK to druga wygrana w sezonie. Niestety Ostrovia wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. TS Ostrovia – PGE MKK Siedlce 68:97 (16:27, 19:19, 10:23, 23:28).