TS Ostrovia przegrała mecz 2. kolejki Energa Basket Ligi Kobiet z Arką Gdynia 61:95 (13:24, 14:18, 22:22, 12:31). To drugie przegrane spotkanie Ostrovii w tym sezonie. Przed tygodniem zawodniczki prowadzone przez Mirosława Trześniewskiego przegrały w Lublinie. W środę Ostrovię czeka kolejny mecz we własnej hali. O godz. 18 zagrają z PGE MKK Siedlce.

Gdyńskie koszykarki przed sezonem zostały wzmocnione i w tym roku chcą liczyć się w walce o medale. Pokazały swoje aspiracje w niedzielny wieczór w Ostrowie, gdzie kontrolowały mecz od pierwszej minuty. – To nie był wcale taki łatwy mecz. Oglądaliśmy spotkanie Ostrovii z Lublina, zagrały tam bardzo dobrze. Dzisiaj także fragmentami pokazywały dobrą koszykówkę. Moje zawodniczki jednak skutecznie realizowały założenia taktyczne, dzięki którym wygraliśmy – powiedział po meczu Gundars Vetra, trener Arki.

Podobnego zdania był trener Ostrovii, który mimo przegranego meczu chwalił swoje koszykarki. – Mieliśmy dobre fragmenty w tym meczu, jednak graliśmy z bardzo mocnym zespołem. Arka w tym sezonie będzie walczyć o medale. Musimy wyeliminować z naszej gry proste błędy i nonszalancję. Dzisiaj o zwycięstwie zdecydowała przewaga fizyczna rywalek – mówił Mirosław Trześniewski.

W barwach Ostrovii znów dobre zawody zagrała Jena Burdette. Rozgrywająca Ostrovii rzuciła 15 punktów, zaliczając do tego 4 asysty. W zespole rywalek bezbłędna była Sonja Greinacher, autorka 16 punktów. Niemka grała przez dłuższą część meczu na stuprocentowej skuteczności.