34965O takim meczu jak w Polkowicach najlepiej zapomnieć jak najszybciej. CCC rozgromiło Ostrovię 116:39 ustanawiając rekord Basket Ligi Kobiet, który pobić będzie trudno. Przegrana 77 punktami chluby nam niestety nie przynosi.

Być może wpływ na przebieg meczu miał jego fatalny początek, kiedy to seria błędów sprawiła, że po pięciu minutach gospodynie prowadziły 14:0. Później trafiały Jasnowska, Jones i Ruljova i przy wyniku 16:6 wydawało się, że najgorsze już za nami. Tymczasem jak się okazało były to ostatnie punkty w tej kwarcie, wygranej przez CCC 23:6.

Druga kwarta w wykonaniu biało-czerwonych była jeszcze mniej udana, bo choć na początku 2 punkty zdobyła Jones, to później nastąpiło prawdziwe bombardowanie, po którym w połowie kwarty mieliśmy wynik 46:8. W kolejnych minutach było już nieco lepiej, ale rozpędzone polkowiczanki i tak schodziły na przerwę mając na koncie 60 punktów, przy zaledwie 16 po stronie Ostrovii.

Wydawało się, że mając wysoką przewagę i pewną wygraną, koszykarki CCC po przerwie nieco zwolnią tempo. Niestety, jeśli nawet zwolniły, to nieznacznie. Po pięciu minutach gry, po trójce Ruljovej biało-czerwone miały 23 punkty, czyli tyle co rywalki po pierwszej kwarcie, a strata do CCC wynosiła już 51 punktów (74:23) i stale rosła. Po trzech kwartach było to 58 oczek przy wyniku 86:28.

Setka pękła na pięć minut przed końcem kwarty, ale nawet wówczas gospodynie nie odpuściły, sprawiając wrażenie jakby chciały ustanowić rekord świata. Licznik Ostrovii zatrzymał się na liczbie 39, po trójce Katarzyny Motyl, licznik CCC – na 116.

Zwycięstwa Sosnowca i Poznania sprawiły, że biało-czerwone straciły 9. miejsce w tabeli EBLK. Dużo ważniejszym wydaje się jednak, by po takim nokaucie nie straciły wiary w swoje możliwości, bo w ostatnich meczach sezonu chcielibyśmy oglądać Ostrovię walczącą.

CCC Polkowice – TS Ostrovia Ostrów 116:39 (23:6, 37:10, 26:12, 30:11)

CCC: A. Clark 15, W. Gajda 14, T. Fagbenle 14, M. Bojović 14, L. Ervin 10, M. Idziorek 2, M. Leciejewska 10, A. Sandrić 12, A. Spanou 10, K. Puss 11, A. Stankiewicz 4

Ostrovia: M. Jasnowska 3, J. Jones 8, B. Lewis 4, K. Motyl 10, H. Ruljowa 13, K. Joks, A. Kowalczyk, M. Naczk, S. Nowicka 1

Po meczu powiedzieli

Vadim Czeczuro – trener Ostrovii Ostrów Wielkopolski
– Co tu powiedzieć po takim meczu. Gratulacje dla Polkowic. Dziś nie mieliśmy żadnych szans. Taką różnicą jeszcze nie przegrałem. Dziś nie mieliśmy argumentów. Nie było walki i o to mam pretensje. Można przegrać nawet różnicą 180 punktów, ale nie bez walki. Będziemy rozmawiać na ten temat. Pierwsza połowa ustawiła cały mecz. Bez walki nic nie zrobimy i musimy w ostatnich meczach sezonu to poprawić.

Agnieszka Kowalczyk – Ostrovia Ostrów Wielkopolski
– Gratuluję Polkowicom. My dziś nie grałyśmy naszej koszykówki. Polkowicom wszystko siedziało, miały dzień konia. Nie walczyłyśmy tak jak potrafimy i to jest powodem tak wysokiej porażki.

Maros Kovacik – trener CCC Polkowice
– Jestem dumny z mojego zespołu. Różnica poziomów była dziś bardzo duża. Mnie jednak przede wszystkim cieszy to, że graliśmy tak jak chcieliśmy. Dużo rozmawialiśmy o obronie w ciągu tygodnia i to przyniosło efekt. Zagraliśmy świetną obronę, w każdej kwarcie. Koncentracja też była na odpowiednim poziomie. To był bardzo dobry mecz i gratuluję mojemu zespołowi.

Antonija Sandrić – CCC Polkowice
– Wszystko o czym mówił na trener wykonałyśmy na boisku. Jestem bardzo zadowolona z naszej gry. Byłyśmy zmotywowane by pokazać solidną koszykówkę i to się udało. W tygodniu ciężko trenowałyśmy nad obroną i w tym elemencie spisaliśmy się dziś bardzo dobrze. To ważne w kontekście najważniejszej części sezonu, która przed nami.

Fot. avastudio.pl