DSC_9688Pierwsza kwarta meczu Ostrovii z Energą Toruń, wyraźnie wygrana przez zespół z Torunia sprawiła, że mimo ambitnej gry w trzech pozostałych odsłonach, ostrowianki musiały uznać wyższość rywalek przegrywając 72:75.

W meczu tym trener Czeczuro nie mógł skorzystać z kontuzjowanych Jordan Jones i Marie Ange Mfouli. Mimo to początek spotkania wyglądał w wykonaniu Ostrovii bardzo dobrze. Szybkie 3 punkty już w pierwszej akcji zdobyła Ruljowa i choć odpowiedziała na to trafieniem Cain to po kolejnej trójce w wykonaniu Jasnowskiej gospodynie prowadziły 6:2. Rzuty za trzy okazały się silną bronią ostrowianek, gdyż po kilku nieudanych akcjach spod kosza, w kolejnej Jasnowska po raz trzeci zdobyła trójkę (9:5). Okazało się to jednak zbyt mało na prowadzące urozmaiconą grę torunianki. Grając skutecznie i w obronie i w ataku, w połowie kwarty objęły ona 2-punktowe prowadzenie (9:11). Czas dla trenera Czeczuro nie przerwał złej passy jego drużyny i dopiero przy wyniku 9:18, blisko 5-minutowy okres gry bez punktu Ostrovii przerwała Ruljowa. Wyrównane ostatnie minuty sprawiły, że pierwsza kwarta zakończyła się wynikiem 13:22, a zespół z Torunia nie popełnił w pierwszych 10 minutach żadnego przewinienia.

Drugą kwartę dla odmiany trójką rozpoczęły torunianki co dało im rekordową 12-punktową przewagę (13:25). Tym samym szybko odpowiedziała Katarzyna Joks, a wyrównana gra utrzymywała się do połowy kwarty (20:32). Później gospodynie zaczęły lepiej bronić i skuteczniej atakować, a gdy po trójce Katarzyny Motyl na tablicy wyświetlił się wynik 31:36 o czas poprosił trener Energi. Po przerwie bardzo ładną akcję Ostrovii rzutem za trzy wykończyła Jasnowska i z przewagi Katarzynek pozostały 2 punkty (34:36). Na więcej torunianki biało-czerwonym nie pozwoliły i w kolejnych akcjach zdobyły 8 punktów oddalając zagrożenie. Rzut Katarzyny Motyl równo z syreną pozwolił Ostrovii minimalnie wygrać drugą kwartę, ale po pierwszej połowie to Energa była bliżej wygranej, przy wyniku 36:44.

Trzecią kwartę od punktów rozpoczęła Cain, ale z czasem zarysowała się przewaga Ostrovii, która po trzech minutach zredukowała straty o połowę (44:48). Zespół z Torunia miał spore problemy ze skutecznym wykończeniem akcji, co przy pomysłowej grze ostrowianek, pozwalało gospodyniom konsekwentnie niwelować straty. W połowie kwarty po przechwycie i celnym trafieniu Nowickiej było już 46:49, a minutę później 49:51. Sandra Nowicka na trzy i pół minuty przed końcem kwarty doprowadziła w końcu do upragnionego remisu 51:51. Dało to jednak toruniankom impuls do lepszej gry i w kolejnych akcjach zdobyły one 4 punkty po raz drugi w tym meczu odpierając szturm biało-czerwonych. Akcja 3+1 Maliszewskiej w ostatnich sekundach trzeciej kwarty podwoiła przewagę Energi i przed ostatnią odsłoną meczu mieliśmy wynik 53:61.

Czwarta kwarta rozpoczęła się od punktów Breanny Lewis, ale nerwowość w obu zespołach przekładała się na sporą ilość błędów. Grające z wielką determinacją gospodynie po raz kolejny mozolnie odrabiały straty i w połowie kwarty po trójce Lewis Ostrovia zbliżyła się na 2 punkty (63:65). Szybką trójką odpowiedziała na to Mansfield, a na trzy minuty przed końcem meczu Energa miała 6 punktów przewagi (66:72). Dwie minuty później, po rzutach wolnych Ruljowej gospodynie raz jeszce „wróciły do gry” przy wyniku 70:72. Czas dla trenera Paulauskasa jego podopieczne spożytkowały najlepiej jak mogły, kończąc kolejną akcję udanym rzutem za trzy w wykonaniu Hornblucke. I choć w ostatniej akcji meczu przy wyniku 72:75 próbę rzutu za trzy podjęła Monika Jasnowska, to jednak piłka nie znalazła drogi do kosza i ze zwycięstwa mogły się cieszyć zawodniczki z Torunia.

Mimo porażki biało-czerwone otrzymały od kibiców wielkie brawa, bo oba zespoły stworzyły w tym meczu ciekawe widowisko.

TS Ostrovia Ostrów – Energa Toruń 72:75 (13:22, 23:22, 17:17, 19:14)

Ostrovia: M. Jasnowska 16, B. Lewis 18, K. Motyl 10, M. Naczk 4, H. Ruljowa 14, K. Joks 6, J. Jones, A. Kowalczyk, S. Nowicka 4

Energa: K. Cain 12, L. Mansfield 11, M. Grigalauskyte 13, A. Skobel 5, A. Hornbuckle 10, K. Maliszewska 9, E. Tłumak 5, M. Uro-Nilie 2, M. Diawakana 8