Bez_tytułu_2Środowy mecz z PGE MKK Siedlce będzie niezwykle ważny dla obu drużyn, da bowiem odpowiedź na pytanie o układ sił w dole tabeli Energa Basket Ligi Kobiet.

W tegorocznych rozgrywkach o mistrzostwo Polski dość szybko tabela podzieliła się na dwie grupy – zespoły z miejsc 1-8 mają obecnie bezpieczną przewagę nad resztą stawki, która między sobą rozstrzygnie walkę o utrzymanie. Biało-czerwone z czterema zwycięstwami zajmują 10. miejsce, siedlczanki mają na koncie tylko dwie wygrane, ale mają również mniej o jeden rozegrany mecz, dlatego też oba zespoły przystąpią do tego spotkania z określonymi nadziejami.

Nasz zespół jak dotąd w meczach z zespołami z dołu tabeli radził sobie dobrze, a gdyby nie wpadka u siebie z poznaniankami, można by uznać, że bardzo dobrze. W październikowym „horrorze” w Siedlcach podopieczne trenera Vadima Czeczuro wygrały 72:71, a bohaterką tamtego meczu była zdobywczyni 5 trójek – Karolina Puss. Równie pasjonujący był ubiegłoroczny mecz obu drużyn w Ostrowie, również zakończony wygraną naszej drużyny.

Niekwestionowaną liderką PGE MKK jest Oksana Mołłowa i dyspozycja tej zawodniczki w dużej mierze decyduje o poziomie gry całego zespołu.

Środowy mecz będzie miał kilka kadrowych „smaczków” – Monika Naczk rok temu zdobywała punkty dla zespołu z Siedlec, a drogę w przeciwnym kierunku obrała na ten sezon „nasza” Agata Stępień. Ostrowianką jest Magdalena Parysek-Bochniak, a z kolei Hanna Ruljowa trzy lata temu grała w PGE MKK.

Siedlczanki w poprzedniej kolejce były o włos od sprawienia niespodzianki, przegrywając ostatecznie 2 punktami z Energą Toruń 59:61, co najlepiej świadczy o aktualnej dyspozycji teamu Teodora Mollova.

Liczymy, że biało-czerwone wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności i wywalczą kolejne ważne zwycięstwo!

Fot. PGE MKK Siedlce