33591W meczu Artego – Ostrovia zdobywczynie Pucharu Polski pokazały klasę rozstrzygając jego losy już w pierwszej połowie i kontrolując wynik do końca spotkania. W naszym zespole udany debiut zaliczyła Hanna Rulyova-Zarytska, a bardzo dobry mecz rozegrała Monika Naczk.

Biało-czerwone dość niespodziewanie po trafieniach Jones i Jasnowskiej prowadziły po pierwszych akcjach 5 punktami. Później jednak gospodynie popisały się 12-punktową serią, którą przerwała dopiero druga trójka Moniki Jasnowskiej (12:8). W kolejnych minutach na parkiecie dalej brylowały bydgoszczanki, raz za razem zdobywając kolejne punkty, co zupełnie nie wychodziło Ostrovii. Biało-czerwone do końca kwarty tylko dwukrotnie trafiały do kosza rywalek przegrywając pierwszą kwartę 9 punktami (21:12).

Drugą kwartę od nieudanych akcji rozpoczęły obie drużyny. Pierwsze punkty po rzutach wolnych zdobyła Lewis, a po blisko czterech minutach do kosza trafiły bydgoszczanki. Biało-czerwone próbowały rzutów spod kosza, co niestety nie dawało efektu. W połowie kwarty nadal utrzymywał się wynik 23:14, ale później uruchomiły się gospodynie i dopiero w siódmej minucie punkty z gry zdobyła Rulyova. W grze naszej drużyny brakowało pomysłu na skuteczne wykończenie akcji, co przy dobrej obronie Artego sprawiało, że trzeba było rzucać z nieprzygotowanych pozycji, a to nie mogło dać efektu punktowego. Na dwie minuty przed przerwą przy wyniku 35:17 o czas poprosił trener Czeczuro. Po przerwie trójkami popisały się Jasnowska i Motyl i dzięki temu po dwóch kwartach Ostrovia przegrywała „tylko” 39:24.

Trzecią kwartę od 5 punktów rozpoczęły bydgoszczanki powiększając przewagę do 20 „oczek” (44:24). Swobodna gra Artego zaowocowała pewną niefrasobliwością w poczynaniach gospodyń, co pozwalało Ostrovii prowadzić w miarę wyrównaną grę. W połowie kwarty gospodynie prowadziły 50:30, wystarczyło jednak, że nasze dziewczyny zbliżyły się na 17 punktów (55:38), by w odpowiedzi podopieczne Tomasza Herkta zdobyły szybkie 4 punkty, przywracające status quo. Z dobrej strony pokazała się w tej części gry Monika Naczk popisując się między innymi akcjami 3+1 i 2+1, a po trzech kwartach mieliśmy wynik 63:45.

Czwarta kwarta miała podobny przebieg jak trzecia, gospodynie kontrolowały przebieg gry pilnując 20-punktowej przewagi. Ostrowianki grały ambitnie, a chwilami nawet błyskotliwie, w czym brylowała wspomniana już Monika Naczk. To pozwoliło Ostrovii z czasem zbliżyć się na 15 punktów (67:52), ale i tym razem gospodynie pokazały, że to one rozdają karty w tym meczu ponownie odbudowując wcześniejszą przewagę (73:54). Waleczna postawa biało-czerwonych dała efekt jedynie taki, że po wyrównanej kwarcie czwartej mecz zakończył się tylko 19-punktową przegraną.

Debiutująca w Ostrovii Hanna Rulyova trafiła 3 z 4 rzutów za trzy oraz wszystkie 4 rzuty wolne, żałować można jedynie 7 nieudanych rzutów za dwa.

Artego Bydgoszcz – TS Ostrovia Ostrów 85:66 (21:12, 18:12, 24:21, 22:21)

Artego: E. Międzik 15, J. Żurowska-Cegielska 14, J. Mcbride 8, J. O’neill 8, D. Stallworth 12, J. Adamowicz 5, P. Kuczyńska, A. Szott-Hejmej 10, K. Poboży, D. Stanković 13

Ostrovia: M. Jasnowska 11, J. Jones 4, B. Lewis 19, M. Mfoula 2, K. Motyl 3, K. Joks, A. Kowalczyk, M. Naczk 14, S. Nowicka, G. Rulyova 13

Fot. basketligakobiet.pl