DSC_6991Po meczu walki, w którym przez blisko trzy i pół kwarty prowadziło Zagłębie, bardzo dobra końcówka Ostrovii dała naszym zawodniczkom długo wyczekiwane czwarte zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach – 72:69. Bardzo dobry mecz rozegrała debiutująca w ostrowskiej hali Dita Rozenberga zdobywając 22 punkty.

Już w pierwszej akcji koszykarki Zagłębia zdobyły 3 punkty, a dzięki stuprocentowej skuteczności po trzech minutach prowadziły już 5 punktami (4:9). Biało-czerwonym wystarczyły dwie minuty nieco lepszej gry by  objąć prowadzenie 10:9. Nie cieszyły się z niego długo, gdyż w kolejnych akcjach skuteczniejsze były „Jaski” trafiając zarówno z gry jak i z rzutów wolnych, ponownie uciekając z wynikiem, tym razem na 6 punktów (12:18). W dużej mierze zawdzięczały to niezwykle skutecznej Robyn Parks oraz skutecznym zbiórkom w ataku. Czas dla trenera Czeczuro nie przyniósł spodziewanego efektu. Końcowe minuty pierwszej kwarty również należały do przyjezdnych, które powiększyły przewagę do 13 punktów (12:25) i dopiero trójka Moniki Jasnowskiej przerwała efektowną serię Zagłębia, ustalając wynik pierwszej kwarty na 15:25.

Jasnowska od trójki rozpoczęła również kwartę drugą, a przechwyt i trafienie Katarzyny Motyl zredukowały straty Ostrovii do 5 punktów (20:25). Zdobyta trójka pozwoliła Jaskom nieco wyhamować impet naszej druzyny, ale agresywna gra biało-czerwonych dała efekt w postaci kolejnych 5 punktów (25:28), a w połowie kwarty mieliśmy wynik 28:30. Do remisu (30:30) doprowadziła niezwykle aktywna w tym meczu Dita Rozenberga. Łotyszka potwierdziła swoją grą, że jej przeprowadzka do Ostrowa była strzałem w „dziesiątkę”. Po przerwie dla trenera Orczyka „Jaski” pokazały, że nie zamierzają odpuszczać i szybko odzyskały 5-punktową przewagę. Z czasem powiększyły ją do punktów 7 (34:41), a pierwsza połowa meczu zakończyła się wynikiem 36:41.

Trzecią kwartę od trafienia rozpoczęła Lewis, a po rzutach wolnych jeden punkt dołożyła Jones (39:41). Ale i tym razem sosnowiczanki nie zamierzały oddawać prowadzenia. Wyrównana gra w kolejnych minutach pozwalała im utrzymywać niewielką przewagę i dopiero na trzy minuty przed końcem kwarty rzut za trzy Karoliny Puss dał Ostrovii upragnione prowadzenie 49:48. Tym razem biało-czerwone nie pozwoliły rywalkom na szybką kontrofensywę, same jednak nie potrafiły pójść za ciosem, w związku z czym w kolejnych minutach prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a że końcówkę kwarty lepiej rozegrały „Jaski”, po trzech kwartach mieliśmy wynik 51:53.

Długo czekali kibice na pierwsze trafienie w czwartej kwarcie. Po dwóch minutach padło ono łupem Zagłębia (51:55), szybko jednak akcją 2+1 odpowiedziała na to Rozenberga, a w następnych akcjach ponownie wynik oscylował wokół remisu. Sytuacja zmieniła się dopiero po trójce Moniki Jasnowskiej dającej Ostrovii prowadzenie 59:56. Wynik co prawda w tym momencie na chwilę utknął w miejscu, ale później raz jeszcze za trzy trafiła Jasnowska, a dwa rzuty wolne na punkty zamieniła Jones, co dało namm rekordową 8-punktową przewagę (64:56) w połowie kwarty. To wyraźnie pobudziło sosnowiczanki, które szybko zdobyły 4 punkty, a trener Czeczuro nie chcąc im pozwolić na więcej poprosił o czas. Po przerwie 2 punkty zdobyła Parks (64:62) i w ostatnich minutach kibice ostrowscy co akcję drżeli o wynik, bo choć Ostrovia utrzymywała prowadzenie, to oscylowało ono w granicach 1-3 punktów. Na 20 sekund przed końcem przy wyniku 70:69 o czas raz jeszcze poprosił trener Czeczuro. Po przerwie faulowana Lewis trafiła tylko jeden rzut wolny, ale biało-czerwone wybroniły ostatni atak rywalek, a zwycięstwo Ostrovii 72:69 przypieczętowała rzutem wolnym Monika Naczk.

TS Ostrovia Ostrów  – JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 72:69  (15:25, 21:16, 15:12, 21:16)

Ostrovia: J. Jones 8, B. Lewis 13, M. Mfoula, K. Puss 7, D. Rozenberga 22, M. Jasnowska 17, K. Motyl 4, M. Naczk 1

Zagłębie: R. Parks 24, E. Šikšniute 6, M. Stara 6, N. Swanier 16, A. Fikiel 6, M. Dobrowolska, S. Skrba 9, M. Urbaniak 2, I Corda