ts-ostrovia-foto-ogolne

Słabe trzy kwarty w wykonaniu naszego zespołu sprawiły, że szturm w kwarcie czwartej okazał się spóźniony i pozwolił jedynie z honorem zejść biało-czerwonym z parkietu po przegranej 75:81 z Zagłębiem Sosnowiec. Z bardzo dobrej strony pokazała się Agata Stępień aż pięciokrotnie trafiając za trzy, warto również odnotować 17 punktów najlepszej w naszym zespole Sanji Orozović oraz 16 punktów Jordan Jones. Po raz kolejny zawiodła niestety skuteczność (37,1%).

Pierwsze punkty w tym meczu zdobyły sosnowiczanki po rzutach wolnych, na co szybko trafieniem odpowiedziała Bishop. Na prowadzenie wyszły biało-czerwone po trójce Klaudii Sosnowskiej (5:4), a kolejne akcje dwójkowe par Bishop – Orozović i Jones – Bishop powiększyły to prowadzenie do 5 punktów (9:4). Receptą popularnych Jasek na odrabianie strat okazały się rzuty za trzy, a zdobyte w ten sposób 9 punktów wyprowadziły je ponownie na prowadzenie (11:13). Mankamentem naszego zespołu była słaba skuteczność, sosnowiczanki z kolei bardzo dobrze rozgrywały piłkę po obwodzie kończąc swoje akcje rzutami z dystansu, co w krótkim czasie dało im 6 punktów przewagi (15:21). Sporo problemów ostrowskiej obronie sprawiała niezwykle ruchliwa Amerykanka Swanier, która punktem z rzutu wolnego ustaliła wynik pierwszej kwarty na 18:24.

Drugą kwartę od trafienia rozpoczęła Orozović, a niesportowy faul Piędel na Jordan Jones zakończył się dla sosnowiczanek utratą tylko 1 punktu (21:24). Po trafieniu dla zespołu z Sosnowca autorstwa Dobrowolskiej, oba zespoły utknęły na dwie minuty, nie mogąc żadnej akcji zakończyć koszem. Sztuka ta udała się w końcu ostrowiankom, co paradoksalnie lepiej podziałało na Jaski, które w kolejnych akcjach szybko zdobyły 7 punktów (23:33). Podopieczne trenera Szawarskiego sporo rzutów oddawały z nieprzygotowanych pozycji co kończyło się odbijaniem piłki o obręcz. Z kolei koszykarki Zagłębia imponować mogły przede wszystkim szybkością, a przewagę tą systematycznie zamieniały na punkty. Na 2 minuty przed przerwą sosnowiczanki prowadziły już 13 punktami, a na twarzach ostrowskich kibiców trudno było dostrzec optymizm. Przed przerwą ładnymi trójkami popisały się jeszcze z jednej strony Swanier, z drugiej Jones, a na przerwie mieliśmy wynik 30:41.

Z mocnym postanowieniem poprawy wyszły biało-czerwone na trzecią kwartę. Postanowienie to mocno jednak osłabiła trójka Dobrowolskiej i dwójka Swanier (30:46). Jeśli trenerzy mieli jakiś pomysł na poprawę gry naszego zespołu, to na pewno nie udało im się tego wprowadzić w życie, jako że obraz gry uległ zmianie o tyle, że to sosnowiczanki grały jak natchnione. Po 9 punktach zdobytych przez Jaski (30:50) trener Szawarski poprosił o czas i dopiero po dłuższym czasie trójkę dla Ostrovii zdobyła Stępień. Mówi się, że w koszykówce nie ma bezpiecznej przewagi, aczkolwiek 20-punktowe prowadzenie pozwala na swobodniejszą grę, co widać było w poczynaniach Zagłębia. Być może swoboda ta była zbyt duża, gdyż po trójkach Cebulskiej i Jones (42:60), trener Orczyk uznał, że warto poprosić o czas. W dalszej fazie sosnowiczanki nie forsowały tempa, a zawodniczki Ostrovii, którym nie można było odmówić determinacji, zredukowały nieco straty przegrywając po trzech kwartach już „tylko” 51:66.

Dwa punkty Swanier rozpoczęły kwartę czwartą (51:68), a jej przebieg początkowo nie różnił się zbytnio od trzech poprzednich. W ostrowskim zespole coraz śmielej poczynała sobie jednak Agata Stępień, która wniosła w grę naszego zespołu sporo ożywienia. To między innymi dzięki jej punktom po czterech minutach gry przewaga Zagłębia zmalała do 13 punktów(58:71). Na niespełna 4 minuty przed końcem Stępień ponownie trafiła za trzy redukując straty do punktów 9, a w następnej akcji dwójkę zdobyła Sosnowska i zrobiło się 67:74. Faul techniczny Orozović wyhamował nasze dziewczyny w dalszym odrabianiu strat i choć niesamowita Stępień ponownie trafiła trójkę, to na niewiele ponad minutę przed końcem biało-czerwone znów miały 9 punktów straty (70:79). Szalona szarża Ostrovii w ostatniej minucie sprawiła, że straty te stopniały do 4 punktów na 18 sekund przed końcem (75:79), wtedy to czas dla trenera Orczyka pozwolił sosnowiczankom przystopować tą szarżę, a końcowy wynik meczu po rzutach wolnych ustaliła Swanier.

TS Ostrovia Ostrów – JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec 75:81 (18:24, 12:17, 21:25, 24:15)

TS Ostrovia: Jones 16, Cebulska 4, Orozović 17, Nowicka 2, Sosnowska 11, Motyl, Stępień 15, Jackowska, Bishop 10

JAS-FBG Zagłębie Sosnowiec: Piędel, Kaczor 3, Rozwadowska 1, Dobrowolska 22, Swanier 29, Antczak 2, Frost 15, Michael 9